1 procent
zobacz >>>





Żelazna klatka racjonalności.

   Przeczytałam pewien artykuł na temat plemion, które nie mają kontaktu z białym człowiekiem. Otóż ludzie ci pracują średnio trzy godziny dziennie. Resztę czasu spędzają z rodziną, na zabawie. Czas spędzony na pracy w zupełności wystarcza im na zaspokojenie potrzeb materialnych. Z drugiej strony człowiek cywilizacji zachodniej już wieki temu wynalazł pierwsze narzędzie, które miało zaoszczędzić czas spędzany na pracy. Minęły tysiące lat - mamy samochody, telefony, pralki i mikrofalówki a mimo tego przeciętnie pracujemy 12 godzin na dobę. Posiedliśmy wszelkie potrzebne narzędzia umożliwiające przetrwanie i podnoszące wygodę życia, ale pracy ciągle nam przybywa. Skąd wynika taki stan rzeczy skoro mamy wszelkie udogodnienia, które są po to żeby zaoszczędzić czas? Odpowiedzią na to jest nowy trend cywilizacji zachodniej, który zwie się biurokracją.
   Zjawisko biurokracji zostało zauważone i doskonale opisane na początku XX wieku przez Maxa Webera (socjologa niemieckiego). Biurokracja miała być idealną i bezbłędną formą organizacji pracy opartej na racjonalnym modelu działania. W organizacji działa się ściśle określonym sposobem opartym na przepisach. Człowiek wykonuje swe zadania zgodnie z podaną instrukcją, w określonej kolejności. Biurokracja miała być gwarantem najlepszego modelu organizacji. Miała też dawać więcej czasu wolnego, ponieważ opierając się na wypracowanych procedurach, człowiek nie traci czasu za każdym razem na wymyślaniu nowych rozwiązań, ale całą ścieżkę działania ma podaną niejako z góry. Jednakże każda biurokracja w miarę jej rozrostu może prowadzić do pewnych wypaczeń i staje się jako system organizacyjny coraz bardziej dysfunkcjonalna.
   Ta dysfunkcjonalność może przejawiać się w różnych formach. Z jednej strony są prawa, przepisy, procedury, które pouczają, mówią, pokazują ludziom jak znaleźć optymalne środki do zaspokojenia celu. Z drugiej strony wszystko jest tak wyznaczone, że obraca się przeciwko nam. Jako jednostki przestajemy mieć inicjatywę w działaniu. Wszystko jest z góry określone zarówno cele jak i środki do ich realizacji np. wybieramy takie a nie inne studia, dążymy do takiej a nie innej kariery zawodowej, bo taka jest moda, trend. Przestajemy istnieć bez nadanych nam przez odpowiednie instytucje numerów takich jak PESEL, NIP, PIN, numer karty bankomatowej. W Anglii nie można podjąć legalnej pracy, jeśli nie posiada się konta bankowego. W USA nie można wziąć większego kredytu, jeśli nie posiadamy historii kredytowej. W różnych instytucjach, jeśli nie wypełnimy odpowiednich formularzy nie zostanie nam udzielona żadna odpowiedz na nasze pytanie. To tylko niektóre przejawy biurokracji. Weber nazwał je "żelazną klatką racjonalności".
   Tak, więc współczesne społeczeństwa zostały wepchnięte w rytm wszechogarniającej biurokracji. Człowiek w trakcie dnia pracy powtarza masę nieistotnych czynności, które zajmują mu wiele czasu i energii, jest dumny z siebie, że ma tak dużo pracy. Co zabawniejsze wydaje mu się, że jest ogniwem niezbędnym tego trybu pracy - czuje się potrzebny. Ta machina stanowi o jego przynależności do organizacji, o poczuciu jego wartości i tożsamości. Weber nie widział wyjścia z żelaznej klatki racjonalności, jest to system, który dehumanizuje człowieka. To, co miało nam usprawnić życie staje się kłopotem i ma tendencję do systematycznego rozprzestrzeniania się.

 

Justyna Grabek - Kozera - Rejestrator w Agencji Zatrudnienia

Laboratorium ECDL


Polskie Towarzystwo Informatyczne

Agencja Zatrudnienia Fundacji Fuga Mundi

Nasza działalność została nagrodzona DYPLOMAMI

Dobre Praktyki
EFS 2008

Dobre Praktyki
PFRON 2006

Polityka prywatności | Mapa serwisu

© 2008 Fundacja Fuga Mundi, wszelkie prawa zastrzeżone

Data ostatniej modyfikacji: 27.02.2020r.
Stronę odwiedzono 18641296, aktualnie przegląda ją 8 osób.
FFM Projekt współfinansowany ze środków
Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
PFRON